Zamek Królewski Niepołomice
Pierwszy zamek istniał w tym miejscu za Kazimierza Wielkiego, ale jego znaczenie wzrosło dopiero w czasach Władysława Jagiełły. Wychowany w nieprzebytych puszczach Litwin najwyraźniej czuł się lepiej poza Krakowem i gdy obowiązki zmuszały go do przybycia do Małopolski, ściągał właśnie do Niepołomic.
Tutaj odbywały się spotkania rady królewskiej, tu przyjmowano gości z zagranicy, urządzając na ich cześć wielkie polowania. Jednak starszy syn Jagiełły, Władysław, zwany potem Warneńczykiem, nie podzielał najwyraźniej upodobań ojca, bo w czasie swego panowania oddał zamek w zastaw.
Do antenata rodu nawiązali natomiast ostatni Jagiellonowie. Niepołomicami zajął się już Zygmunt Stary, zaś jego syn - Zygmunt August, korzystając z okazji, jaką dawało usuwanie szkód po pożarze w 1 550 r. przystąpił do całkowitej przebudowy. Pracami budowlanymi kierował Tomasz Grzymała, zaś autorem części projektów był włoski artysta Santi Gucci. Gotycki zamek zmienił się w ładną rezydencję gotycko-renesansową, na planie czworoboku, którego wewnętrzny dziedziniec otoczyły krużganki. Skrzydło północne przeznaczono na apartamenty mieszkalne, w skrzydle południowym znalazły się sale reprezentacyjne.
Właśnie w czasach Zygmunta Augusta Niepołomice zapisały się jako miejsce niezwykle dramatycznych zdarzeń - rozegrał się tu ostatni akt związku króla z Barbarą Radziwiłłówną — po dziś dzień jedna z największych legend w historii Polski. Koronacja tej trzydziestoletniej wdowy zaplątanej przez swoich braci w wielką politykę była dla szlachty prawdziwym szokiem. Gdy jednak wbrew oporowi możnych król doprowadził do założenia na Wawelu korony na skronie swojej wybranki, Barbara cieszyła się nią tylko przez kilka miesięcy. Jak pisał Orzechowski: wkrótce po koronowaniu swoim zacząwszy chorować, z długiego dręczenia choroby, którą nazywają rakiem (...) wielka jej część nadgniła, on w nocy i we dnie przeciwko owej wielkiej i ciężkiej chorobie nigdy nie przestał dobrego męża sprawować urzędu. Jednak chorej powietrze puszczy pomóc nie może i z dala od zgiełku stolicy życie kończy — 8 V 1 551. Jaki był w całej sprawie udział królowej Bony, posądzanej o otrucie ukochanej syna - nie wiadomo.
Podróżuj z tanimi lotami, wszystkimi liniami lotniczymi